7 najlepszych gier planszowych dla pary

Gier planszowych na półkach sklepowych jest mnóstwo, ale znaleźć taką, przy której można dobrze bawić się we dwie osoby nie to nie taka prosta sprawa.

Uwielbiam planszówki, rzecz w tym, że rzadko mam czas na to, żeby umówić się ze znajomymi na wspólną partyjkę. Dlatego najczęściej gram z żoną – siadamy wieczorem ze szklaneczką czegoś mocniejszego, opowiadamy sobie jak minął dzień i przy okazji gramy. Potem standardowo kłócimy się, oskarżamy o wszelkie możliwe szachrajstwa, a przy liczeniu wyników wyzywamy od oszustów i idziemy spać śmiertelnie na siebie obrażeni. Jeśli nadal interesuje cię przy jakich tytułach tak wspaniale spędzamy czas, oto lista naszych ulubionych propozycji.

7.Jenga

Źródło: hellogiggles.com

Co robią dzieci w toalecie? Bawią się klockami. Dorośli też mają swoje klocki. Jenga to co prawda gra imprezowa, ale sprawdza się też jako propozycja dla dwóch osób. W końcu nic tak nie cieszy jak mina twojej partnerki (tudzież partnera) w momencie, w którym cała misternie budowana konstrukcja wali się na stół z jej (jego) winy, prawda? Dmuchanie na chwiejącą się wieżę jest podobno niezgodne z zasadami, ale jeśli nikt ci tego nie udowodni to nic nie ryzykujesz. Poza awanturą.

6. Rój

Źródło: annarbor.com

Robaki mogą wydawać się mało wdzięcznym tematem na grę, ale za chwilę zmienisz zdanie. Nie ma tu planszy – tytułowy rój układa się z płytek przedstawiających mrówki, koniki polne, żuki i inne mniej lub bardziej obleśne owady. Każde z nich posiada charakterystyczny sposób poruszania przez co z pozoru proste zadanie polegające na pokonaniu królowej rywala staje się sporym wyzwaniem. Na szczęście partie trwają maksymalnie kwadrans, więc można szybko się odegrać. Albo dać się ograć, żeby poprawić humor swojej drugiej połowie.

5. Zombiaki / Zombiaki II: Atak na Moskwę

Jeśli zaglądasz na bloga regularnie to pewnie domyślasz się już, że lubię zombie. W moim zestawieniu nie mogło więc zabraknąć gry z żywymi trupami. W Zombiakach jeden gracz staje po stronie niedobitków ludzkości, a drugi kieruje hordą truposzy żądnych mózgów (i wódki w Ataku na Moskwę). Ludzie strzelają, podpalają i wysadzają, a ostrzeliwane, podpalane i wysadzane zombie cały czas prą naprzód. Dużo zależy tu od szczęścia, ale jedno czy dwa błyskotliwe zagrania czasem diametralnie zmieniają sytuację. A do tego całość okraszona jest sucharowym humorem, którego po prostu nie można nie lubić.

4. CV

#planszowka #graplanszowa #gra #plansza #karta #karty #gram #CV #wieczor #warszawa #polska #boardgame #board #card #cards #evening #warsaw #poland

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Mateusz Kołodziejski (@mateuszkolodziejski3)

W CV nie ma zombie, wielkich armii ani złoczyńców, są za to trudne życiowe wybory. Ot, chociażby trzeba przemyśleć co przyniesie nam więcej korzyści: podróż dokoła świata czy urodzenie bliźniaków, małżeństwo czy praca w korporacji. Jak widać czasem wybiera się po prostu mniejsze zło – jak to w życiu. Jasne, podobne dylematy mamy na co dzień, ale kto nie chciałby części z nich zmienić i w ten sposób napisać swojego życiorysu na nowo? CV to świetna gra dla czterech graczy, ale również dwójka może spędzić przy niej miły wieczór i zdrowo się uśmiać.

3. Zakazana Wyspa

Źródło: granapare.wordpress.com

Jeśli gry, w których rywalizujesz ze swoją drugą połową najczęściej kończą się awanturą i cichymi dniami to znak, że powinniście dla  odmiany spróbować kooperacji. Na przykład takiej jaką oferuje Zakazana Wyspa. Ta planszówka to taki Indiana Jones minus naziści – jako poszukiwacze skarbów trafiacie na wyspę stopniowo zalewaną przez wody oceanu. Wykorzystując umiejętności swoich postaci (inżynier, pilot, nawigator itd.) musicie odnaleźć antyczne artefakty. Współpraca to klucz do sukcesu, a planowanie kolejnych ruchów i reagowanie na przeciwności “losu” jest miłą odmianą od innych gier, gdzie liczy się przede wszystkim indywidualny wynik.

2. Król i Zabójcy

Gramy! #graplanszowa #gra #planszowka #wieczor #gramy #warszawa #boardgame #boardgames #game #evening #warsaw #krolizabojcy Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Mateusz Kołodziejski (@mateuszkolodziejski3)

Król i Zabójcy to mokry sen fanów serii gier wideo Assassin’s Creed, ale przy tej planszówce dobrze będzie się bawić każdy. Jedna osoba kontroluje znienawidzonego króla i jego gwardię, druga rozwścieczony tłum mieszczan i ukrytych pośród nich zabójców. Rozgrywka jest szybka i bardzo emocjonująca, a opiera się na przewidywaniu ruchów przeciwnika, blefowaniu i przechytrzaniu – zupełnie jak związku. Jako ciekawostkę dodam, że grę zaprojektował Łukasz Woźniak, prowadzący znany vlog Gry planszowe u Wookiego.

1. Carcassonne

Źrodło: rage.com.my

Przypuszczam, że ta gra zniszczyła więcej związków niż kredyt we frankach. Dla postronnego widza Carcassonne wygląda jak puzzle z elementami rywalizacji, ale w rzeczywistości jest to niesamowicie wciągająca planszówka, w której od szczęścia o wiele ważniejsze jest przewidywanie i myślenie strategiczne. Bywa to zresztą jej przekleństwem, bo tak się angażujemy, że prawie każda rozgrywka kończy się małą awanturą i to niezależnie od tego które z nas wygra. A mimo to wciąż do niej wracamy. I kłócimy się. I wracamy. I kłócimy się. Na pewno nie jesteśmy w tym jedyni, prawda?

A jakie są Wasze ulubione planszówki, w które gracie we dwójkę? Dodalibyście jakiś tytuł do tego rankingu?